RSS
poniedziałek, 01 grudnia 2014
Piąty.
Witajcie, wiecie co? Jest źle.. Jest smutno.. Jest na prawdę nie dobrze.. Dlaczego? Bo zbyt mocno tęsknię za kimś kogo kocham.. Ale nie mogę nic z tym zrobić, bo od pewnego już czasu nie umiem się z tą osobą dogadać.. Ciągle tylko się kłócimy, wzajemnie się wyzywając.. To boli, ale niestety nic na to nie poradzę tak już chyba musi być.. Niektórzy będą wiedzieć o kim mówię. Chyba. Ale to z tą osobą mam wiele cudownych wspomnień. To z tą osobą spędziłam cudowne chwile, to przy nim czułam się kochana, bezpieczna i czułam się po prostu sobą. To przy nim najczęściej się uśmiechałam i byłam po prostu szczęśliwa. To przy nim zawsze czułam się dobrze. To jego zapach uwielbiałam czuć na swoich ubraniach, które przesiąkały jego zapachem po całej dobie spędzonej razem. To jego oddech uwielbiałam czuć na swojej szyji, gdy tak czule mnie przytulał. To smak właśnie jego ust uwielbiałam i smak jego pocałunków. To do jego gorącego ciała uwielbiałam się przytulać w nocy i obok niego budzić się w dzień. To właśnie z jego ust uwielbiałam słuchać tego jak bardzo mnie kocha, jak bardzo potrzebuje i jak bardzo tęskni.. To właśnie jego dotyku mi brakuje i tego jak na mnie patrzył. Brakuje mi właśnie tego, że potrafiliśmy rozmawiać do późna i spędzać ze sobą całe dnie nie nudząc się swoim towarzystwem. Brakuje mi właśnie tego, że potrafiłeś znieść moje humorki i głupie zachowanie względem Ciebie. To właśnie jego uśmiechu mi brakuje i tych jego cudownych oczy, które kocham najbardziej. Ale mimo to najbardziej brakuje mi po prostu JEGO.. Tego, że zawsze był przy mnie, gdy tego potrzebowałam. Tego, że zawsze mnie wspierał i bronił, żeby nie stała mi się żadna krzywda. Tego, że zawsze mogłam się do Ciebie przytulić lub po prostu pogadać, gdy miałam zły dzień.. Ehh. Miałam dzięki niemu tak wiele, a teraz nie mam nic. Mogłam mieć Ciebie, lecz niestety nic z tego nie wyszło. To smutne, ale jakie prawdziwe, niestety. Powiem tylko jedno i mam nadzieję, że o tym wiesz. KOCHAM CIĘ! - Ten wpis jest do osoby, którą straciłam, ale mam nadzieję, że jak to przeczyta zrozumie ile dla mnie znaczy.. To tyle na dzisiaj, cześć ;)
 
cytat na dziś: ` Człowiek broni błędów, które kocha. `
 
12:33, zakrecmna
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 września 2014
Czwarty.
Witajcie, jest super. Znowu moje życie nabiera kolorowych barw. Na razie. Nie chcę zapeszyć, ale jest idealnie. Wczorajszy dzień zaliczam do najgorszych, ale moja miłość znowu jest przy mnie, a przepłakałam wczorajszy cały dzień, bo myślałam, że już straciłam Go. Kurczę zrozumiałam, że każda sytuacja ma dwie strony pierwszą dobrą i druga złą, ale na szczęście u mnie jest już dobrze. Moje życie do tej pory miało barwy szarości z przebłyskami bieli. Ale jak wszystko to nawet i to się zmieniło. Zaczęłam dostrzegać inne kolory.. na przykład kolor żółty- kolor uśmiechu, kolor czerwony- kolor miłości, kolor niebieski- kolor nadziei, kolor czarny- kolor smutku, kolor zielony- kolor szczęścia.. Mogłabym tak wymieniać godzinami, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że w moim życiu zaczynają się pojawiać oznaki dobrych emocji. Bo do tej pory były same złe niestety. Myślę,  że z biegiem dni moje życie wróci do normy. Zobaczymy co będzie. Zrozumiałam też, że na niektóre rzeczy nie mamy mocnego wpływu, że Bóg daje nam to na co zasłużyliśmy. Nie jestem zbyt wierząca, ale wiem, że na każdego z nas Bóg ma jakiś inny plan i nie koniecznie taki jaki się spodziewamy. Ja nigdy bym nie pomyślała,  że będę musiała tyle wycierpieć zanim pokocham kogoś tak mocno jak kocham teraz. Czasami zauważam, że rzeczy na których mi cholernie zależy tracę zanim zacznę się starać o nie. To by było na tyle, pa ;)
 
cytat na dziś: ` Kobieta jest kwiatem, który tylko w cieniu mężczyzny może rosnąć i pachnieć. ` 
13:31, zakrecmna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 września 2014
Trzeci.
Witajcie, u mnie nic nowego się nie dzieje, przynajmniej nic tak ważnego co bym mogła tu napisać. W sobotę był ślub mojej szwagierki, było super i świetnie się bawiłam. Cieszę się, że była taka impreza, bo to zawsze coś innego. Kupiłam sobie śliczną sukienkę, buty, naszyjnik i wg. Wstawię tutaj może zdjęcie, zobaczę. Ale najbardziej cieszy mnie fakt, że mój synek wyglądał przecudownie i wszyscy się nim nie mogli nacieszyć, ale i też, że spędzę z mężem wspólnie taki dzień, a to nie zdarza się często. Oprócz tej imprezy u mnie nie za wiele się dzieje, naprawiłam stosunki z przyjaciółmi, w życiu prywatnym się jako tako układa, w rodzinie także. Razem z mężem zastanawiamy się nad wyjazdem z naszego rodzinnego miasta, albo nad kupnem tu mieszkania. To tylko plany, ale mam nadzieję, że uda nam się wszystko. Ostatnio myślałam też o moich zmarłych braciach Tomku i Krzysiu. Tomek był dla mnie najważniejszą osobą na świecie jak żył. Był kimś na kogo zawsze mogłam liczyć, ufać bezgranicznie. Zawsze razem, wszędzie mnie zabierał, opiekował się mną, bo byłam dla niego jego małym aniołkiem, ukochaną siostrzyczką, którą kochał ponad wszystko. Zostało mi po nim tylko jedno nasze wspólne zdjęcie z Justyną jego dziewczyną. No i wspaniałe wspomnienia. Nic po za tym. Odszedł, gdy miałam 11 lat, ale wspomnienie o nim pozostało w sercu na zawsze. A co do Krzysia, to zbytnio go nie pamiętam, bo byłam mała jak odszedł, ale tęsknię też za nim, bo był taki kruchy dzieciak. Mój synek jest do niego podobny i zawsze jak się uśmiecha to przypominam sobie o Krzysiu jaki był uśmiechnięty, wesoły, mimo swojej choroby. Krzyś odszedł, gdy miał 4 lata, niestety. Kocham nadal tych dwoje, i nigdy ich nie zapomnę, bo mam ich nadal w swoim sercu i temu, że w swoim synku widzę ich. To tyle na dzisiaj, pozdrawiam i miłego dnia, pa ;)
 
cytat na dzisiaj:  ` Kto ma serce pełne miłości- zawsze ma coś do dania. `
13:32, zakrecmna
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Drugi.
Witajcie, więc zacznę od tego, że dzień dzisiaj jest upalny, ale do czasu, bo niedawno około godziny wcześniej zrobiło się pochmurno i zaczęło delikatnie grzmieć. Brrr.. Ale na ogól czuję się zmęczona wszystkim, nic mi od paru dni się nie chce. Ale no niestety trzeba jakoś sprzątać, pójść po zakupy jak czegoś zabraknie i wszystko w domu porobić. No niestety nie ma w życiu tak łatwo jak się zdaje. Kiedyś myślałam, że jak założę rodzinę to będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi, ale właśnie odkąd mam męża i synka to wypalam się ze wszystkich możliwych uczuć i emocji- z miłości, radości, tęsknoty i całej reszty. Nie wiem dlaczego tak się stało, może to z powodu rutyny lub ciągłej całodobowej opieki nad synkiem.. Sama nie wiem i nie potrafię czasami sama siebie rozgryźć. Czasami mam ochotę wyjść z domu i nie wracać. Ale wiem, że nie mogę zostawić ich samych, bo beze mnie nie dadzą rady. Cóż poradzić najwyraźniej takie czeka mnie całe życie pełne smutku, kłótni, żalu i monotonni. Czasami tęsknię za czasami kiedy wychodziłam pod blok do naszej starej paczki bawić się w chowanego jak małe dzieci, wtedy nie miałam żadnych trosk, ani zmartwień. Wtedy liczyło się tylko to, żeby znaleźć wszystkich ukrytych gdzieś kumpli i bawić się do północy. Chciałabym wielokrotnie wrócić do czasów kiedy miałam naście lat, kiedy wolno mi było wszystko robić, kiedy nikt nie zabraniał mi skakać po drzewach, ani głośno krzyczeć. Bo teraz? teraz nie mogę tego robić.. chociaż czasami chciałabym krzyczeć jak mi źle i jak często czuję się zła i upokorzona. Ale czy ktoś by mnie usłyszał? raczej nie.. Wiem, że mam kilku przyjaciół dla których mogę powiedzieć co mnie boli, ale zawsze jak się z nimi spotykam to jakoś tak nie umiem im powiedzieć o problemach jakie mnie dręczą. Miałam tak ostatnio jak spotkałam się z Ewą, ona mówiła o swoich problemach, a ja nie umiałam jej powiedzieć o moich. Dziwne, ale prawdziwe. Ostatnio często boję się o stan psychiczny i emocjonalny mojej rodziny. Nie wiem dlaczego tak jest, ale sądzę, że coś jest nie tak. Nie wiem może to kłopoty finansowe, a może jednak nie to..hmm.. muszę się nad tym zastanowić. Gdy nadchodzi pora spania to zastanawiam się co czeka na mnie kolejnego dnia i boję się tego. Boję się, że wydarzy się coś czego bym nie chciała, czego bardzo się boję. A czego się najbardziej boję? trudne pytanie, ale chyba tego, że stracę najbliższe mi osoby: Rodziców, Siostry, Męża, Szwagra Igora, Przyjaciół lub co najgorsze ukochanego Synka. W sumie wszystko jest możliwe, bo nigdy nikt nie wie co przyniesie los. To tyle, cześć. :)
 
cytat na dziś: ` Człowiek wiecznie tęskni za tym, czym nie jest. ` :)
13:48, zakrecmna
Link Komentarze (3) »
czwartek, 14 lipca 2011
Pierwszy.
Jego już nie ma. Ten rok miał być lepszy. Dobrze napisane` miał `, ale chyba już nie będzie. 17 grudnia 2002 r. godzina 16.25 i wiadomość, że odebrał sobie życie, ale niedawno, bo drgał. Może wystarczyłaby chwila rozmowy? Dla mieszkańców tego budynku i reszty społeczeństwa to był tylko dzieciak. Dla mnie to był Brat- ukochany Brat. Mówili, że był złym chłopakiem i chorobliwie wścibskim, ale On się nie krył tylko ze swoimi uczuciami i jak mu się coś nie podobało to okazywał to.. Sądzę, że był bardziej szczery od wielu moich ' przyjaciół '. W ten dzień jeszcze widziałam się z Nim, mieliśmy ' sesję zdjęciową ' z Justyną i bawiliśmy się. Wtedy nawet do szkoły nie poszłam.. koleżanki i koledzy mnie wspierali jak mogli, ale nic to nie dało. Może innych to będzie śmieszyć, ale chyba pierwszy raz od niedawna lub w ogóle nie obchodzi mnie to. Nieważne co inni mają do powiedzenia. Teraz nie mam po co wcześnie wstawać, bo On nie przyjdzie mnie odwiedzić. Będzie brakowało mi jego przytulania, całowania w czoło jak by był moim ojcem, wskakiwania na moje łóżko jak śpię. A i tych cudownych, wielkich oczu; ich najbardziej.
 
R.I.P Brother.
Forever Love. Ev. [*]
To już 12 LAT. ;smutek;
 
[*]
za mało by uwierzyć, za dużo by zapomnieć..
 
10:58, zakrecmna
Link Dodaj komentarz »